Dar życia

         

W środę 18 września uczniowie klas biologiczno-chemicznych mieli okazję uczestniczyć w spotkaniu z panem Markiem Bregułą i przedstawicielkami Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Pan Marek Breguła – mieszkaniec Tarnowskich Gór – jako pierwszy pacjent w Polsce przeszedł przed 12 laty udaną operację przeszczepu płuc i serca. Z uczestnikami spotkania podzielił się historią swojego życia. Daną mu „drugą szansę” traktuje jako zobowiązanie, dlatego angażuje się w działalność społeczną. Jest na przykład pomysłodawcą i organizatorem corocznych imprez Tarnogórskiego Integracyjnego Pikniku Rowerowego Osób Niepełnosprawnych. Przedstawicielki Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przedstawiły biologiczne, medyczne, prawne i etyczne aspekty transplantologii. Dowiedzieliśmy się, że nerki, serce, płuca, wątrobę, trzustkę, jelito i rogówkę można pobrać od osoby zmarłej, kiedy zostały już wyczerpane wszystkie możliwości leczenia i u której stwierdzono komisyjnie śmierć mózgu.

 

Ustanie krążenia krwi w mózgu powoduje nieodwracalne jego uszkodzenie i chociaż przy pomocy aparatury można przez pewien czas utrzymać czynności serca i oddychania, co stwarza pozory życia, wiadomo, że człowiek nie żyje. U takich osób komisja lekarska złożona z trzech lekarzy, w tym co najmniej jednego specjalisty w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii oraz jednego specjalisty w dziedzinie neurologii lub neurochirurgii, po przeprowadzeniu serii badań stwierdza śmierć mózgu w celu odłączenia od aparatury wentylującej. Pozostaje wtedy tylko kilka godzin, aby upewnić się co do woli zmarłego dotyczącej oddania tkanek i narządów po śmierci. Jeśli zmarły pozostawił pisemny zapis dotyczący jego woli odnośnie pobrania narządów po śmierci, lekarze respektują jego decyzje. Zgodnie z ustawą pobrania komórek, tkanek i narządów można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu. Sprzeciw należy złożyć osobiście lub listownie w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów.

 

Moc prawną ma również noszone przy sobie własnoręcznie podpisane oświadczenie lub oświadczenie ustne złożone w obecności dwóch świadków. Osoba wyrażająca zgodę na oddanie po śmierci swoich tkanek i narządów do przeszczepienia dla ratowania życia i przywracania zdrowia ludziom chorym może także nosić przy sobie własnoręcznie podpisane oświadczenie woli.

 

         

   POCZĄTKI

 

   ODPOWIEDZ SAM

 

   BIOGRAFIA SERCA


Zaczęło się 2 grudnia 1967 roku w Kapsztadzie. Tego dnia profesor Christiaan Barnard przeszczepił Louisowi Waskansky , cierpiącemu na chroniczną chorobę serca, organ pobrany od dwudziestopięcioletniej ofiary wypadku samochodowego. Transplantacja trwała sześć godzin Brał w niej udział trzydziestoosobowy zespół lekarzy i pielęgniarek. Pacjent zmarł po osiemnastu dniach na zapalenie płuc. Pierwszym pacjentem, który z przeszczepionym sercem wrócił do normalnego życia był Emmanuel Vitria. Przeszczepu dokonano 28 listopada 1968 roku w Marsylii. Z nowym sercem pacjent przeżył do 1987 roku. 

 

 


W transplantologii, tak jak i w wielu innych dziedzinach współczesnych nauk medycznych, podejmowanie decyzji kluczowych, bo dotyczących ludzkiego życia lub śmierci, czesto sprowadza się do wyboru pomiędzy odmiennymi priorytetami uwikłanych w dramatyczną sytuację osób. Gdy chodzi o pobranie narządu do przeszczepu, dla śmiertelnie chorych takim priorytetem będzie życie za wszelką cenę, dla okaleczonych – jakość życia, dla rodziny potencjalnego, znajdującego się w stanie śmierci mózgu dawcy – prawo do ciała zmarłego i do nienaruszalności jego zwłok.

 

 


Barwna opowieść Stephena i Thomasa Amidonów „Genialna maszyna. Biografia serca” łączy walory sensacyjnej fabuły z erudycją pracy popularnonaukowej. Efektowne anegdoty rozgrywające się od antyku po czasy współczesne (np. historia wicehrabiego Montgomery żyjącego po upadku z konia z rozciętą klatką piersiową) wprowadzają czytelnika w opowieść o rozwoju wiedzy o ludzkim sercu i przemianie kulturowych wyobrażeń na jego temat. Czasem trudno zdecydować, która z części książki (fabularna czy popularnonaukowa) jest bardzie sensacyjna.

 

         

  Top Dogs

         

W sobotę 14 września 45 uczniów z klas 1b, 1d, 2b, 2c i 2e obejrzało spektakl „Top dogs” w Chorzowskim Centrum Kultury. Przedstawienie zrealizowane jako spektakl dyplomowy szkoły aktorskiej „Art. Play” wyreżyserował Tomasz Owczarek – absolwent Staszica z 2006 roku.

Sztuka Ursa Widmera przedstawia świat wielkich korporacji, które dopadł finansowy kryzys. Zwolnienia nie oszczędziły też tytułowych „top dogs”, ludzi zajmujących kierownicze stanowiska, obarczanych największą odpowiedzialnością i wynagradzanych najwyższymi stawkami. Kiedy stracili zatrudnienie, rozsypało się ich życie. Pracoholicy nerwowo próbują wypełnić życiową pustkę. Spotykają się w dziwnym biurze pośrednictwa pracy będącym równocześnie grupą terapeutyczną. Spektakl rozpoczyna się wraz z wejściem do grupy nowej osoby a kończy wyjściem innej, której znaleziono stanowisko, co prawda kierownicze, ale w miejscu wymagającym porzucenia dotąd żywionych wyobrażeń i oczekiwań. Struktura przedstawienia pozwala aktorom konfrontować

 

stanowiska bohaterów, przedstawiać ich ewolucję, demaskować przybierane pozy. Bohaterowie prowadzeni są ku przemianie, ale ona nie następuje – otrząsają się, jakby przyznanie się do porażki było tylko wyrazem chwilowej słabości.

W poniedziałek 16 września mieliśmy w liceum okazję spotkać się w gronie widzów spektaklu z jego reżyserem. Tomasz Owczarek opowiadał o założeniach przedstawienia i swoich reżyserskich wyborach. Mówiąc o specyfice pracy z uczniami szkoły aktorskiej, przedstawiał sposób, w jaki wspólnie budowali wiarygodność postaci. Uczestnicy spotkania analizowali spektakl. Zwracali szczególną uwagę na te sceny, które uznali za przekonujące, znaczące i symboliczne. Za szczególnie efektowne uznali te momenty przedstawienia, gdy bohaterowie zamieniają się rolami, np. zwolniony ma odegrać rolę swego szefa w scenie, gdy go zwalniał albo gdy podczas małżeńskiej kłótni mężczyzna odgrywa rolę żony a ona staje się dominującym samcem alfa.

 

 
         

   DRESS CODE

 

   KONKURS

 

   BEZDOMNI I MY


Nadeszła jesień, więc większe i mniejsze firmy odzieżowe, przy silnym wsparciu pism kobiecych, kierują do nas swoje projekty, kusząc nowym , modnym wizerunkiem i prześcigając się w szaleństwie zestawów barw i deseni. Jednak nie wszyscy ulegają tej fetyszyzacji ubrań. Niektórych z nas obowiązuje dress code. Jest to stosunkowo nowe pojęcie, choć zasady ubierania się odpowiednio do reprezentowanego statusu zawodowego czy społecznego , obowiązywały od dawna. Etykieta ubioru obejmuje w zasadzie wszystkie role społeczne, (...)

 

 


Powiatowy Urząd Pracy w Tarnowskich Górach zaprasza młodzież szkół ponadgimnazjalnych powiatu tarnogórskiego do udziału w konkursie „Zawody przyszłości” organizowanym pod honorowym patronatem Starosty Tarnogórskiego. Prace konkursowe można przygotować w dwóch kategoriach: prezentacji multimedialnej, prezentacji plastycznej. Warunkiem udziału w konkursie jest przygotowanie pracy zgodnie z Regulaminem i dostarczenie jej wraz z Kartą zgłoszeniową do Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowskich Górach za pośrednictwem macierzystej szkoły.

 

 


Autorem powieści „Bezdomni” jest Wojciech S. Wocław – absolwent Staszica z 2006 roku. Jej bohaterem jest człowiek, który wypadł poza nawias społecznych hierarchii. Pan Szczepan, włóczący się po krakowskich Plantach bezdomny, stara się przekonać urzędy, że ma prawo do zasiłku a równocześnie świadomy jest chyba, ze te zabiegi na nic się nie zdadzą. Monolog pana Szczepana wzięty zostaje w ramę spotkań z narratorem, Wojtkiem, któremu spotkania z panem Szczepanem zlecił pracodawca (być może szef jakiejś organizacji charytatywnej czy społecznej).

 

         

  BIEGAMY Z MAPĄ

         

Koło turystyczne rozpoczęło swą działalność w nowym roku szkolnym w sobotę 14 września od zajęć terenowych w Pniowcu i szkolenia z mapą w ramach "Biegów na Orientację". Pod profesjonalnym okiem pana Henryka Lebka uczniowie Oliwia Lorencka i Karolina Adamczyk z klasy I b, Zuzanna Gowik, Maciej Cholewa i Łukasz Szołtysik z klasy I c, Patrycja Kapała i Beata Rzeźniczek z klasy I e oraz Jakub Lis z klasy II d zapoznali się z podstawami pracy z mapą topograficzną w terenie - orientowaniem mapy, analizą objaśnienia znaków, rozpoznawaniem form punktowych i liniowych na mapie i w terenie. Kształcone umiejętności przydadzą się w kolejnych zajęciach z zakresu znajdowania punktów w terenie z wykorzystaniem mapy topograficznej. W roku szkolnym 2011/2012 w Finale Wojewódzkim drużyna chłopców naszej szkoły zajęła w tej konkurencji 12 miejsce. Nasza przygoda z biegami zaczęła się 3 lata temu po nawiązaniu kontaktu z pasjonatem tej formy rekreacji panem Henrykiem Lebkiem (emerytowanym nauczycielem szkoły w Pniowcu, autorem mapy

 

biegów na orientację z terenów leśnych w Pniowcu oraz innych map z Regionu Tarnogórskiego, uczestnikiem wielu imprez w kraju i za granicą). Pan Henryk bezinteresownie poświęca wiele swojego wolnego czasu na szkolenie uczniów naszej szkoły. Przy okazji bardzo dziękujemy panu Henrykowi za czas nam poświęcony i profesjonalne szkolenie. W czasie zajęć terenowych zainteresowani uczą się posługiwania mapą topograficzną, rozpoznawania form punktowych i liniowych na mapie i ich korelacją z terenem, także posługiwania się kompasem. Spacer po lesie z mapą niespodziewanie został okraszony... grzybobraniem. Uczestnikom szkolenia udało się znaleźć dorodne okazy podgrzybków, prawdziwków i kozaka (zobaczcie na zdjęciach). Ekipa natknęła się również na pięknego muchomora (ale ten okaz pozostał w lesie). Zapraszamy na kolejne wyjazdy do Pniowca i zabawę w biegi na orientację.

 

 
         

   ORIENTUJ SIĘ

 

   ZAKWASY

 

   MURAKAMI BIEGNIE


Biegi na orientację to dla wielu osób to poważna dyscyplina sportowa. Odbywają się liczne zawody w kraju i za granicą. Wiele jest stron internetowych poświęconych biegom. Można uzyskać tą drogą informacje o samej idei biegów, wyjaśnienia, na czym polegają oraz terminarz zawodów i różnorodne porady. M.in. strona http://www.orientpark.pl opisuje zasady biegów: „Bieg na orientację (BnO, ang. orienteering) – olimpijska dyscyplina sportowa (choć nie wpisana do programu igrzysk olimpijskich), w której zawodnik posługując się mapą i kompasem ma za zadanie w jak najkrótszym czasie przebiec określoną trasę wyznaczoną w terenie (zazwyczaj jest to las) przez punkty kontrolne.

 

 


Co to są zakwasy? Ta często używana nazwa pochodzi od zjawiska zakwaszenia mięśni po intensywnym wysiłku fizycznym. Kiedy czytamy, spacerujemy albo bardzo wolno biegamy, spalamy niewielkie ilości węglowodanów i produkujemy wtedy nieszkodliwą ilość kwasu mlekowego. Jeśli jednak biegamy szybciej, spalamy więcej węglowodanów i tym samym w naszym organizmie produkowana jest większa ilość kwasu mlekowego, który szybko przekształca się w korzystny dla organizmu mleczan i szkodliwe jony wodorowe. Jony te obniżają pH mięśni, szkodząc ich wydajności oraz powodując ból. Jak zapobiegać zakwasom?

 

 


Najpopularniejszy na Zachodzie pisarz japoński brał udział w dziesiątkach maratonów i kilku triatlonach. Zdjęcia rozebranego do pasa starszego mężczyzny pokonującego kolejne kilometry (a tak najczęściej w mediach występuje Haruki Murakami) kłócą się z naszym wyobrażeniem literata – intelektualisty. W ni to pamiętniku, ni to zbiorze esejów „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” Murakami przedstawia jednak swoją filozofię biegów na długich dystansach. Zaczął biegać w wieku 33 lat: „Wciąż byłem młody, choć nie byłem już młodzieńcem. W tym wieku Jezus umarł na krzyżu. (…) Ten wiek to być może życiowe rozstaje”.

         

  Nasi na Gwarkach

         

Stroje, w których występowaliśmy podczas pochodu wypożyczone zostały z trzech miejsc –Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, Urzędu Miasta oraz z Łódzkiego Centrum Filmowego. Część z nas miała okazję wcielić się role bohaterów historycznych związanych z Tarnowskimi Górami, ale również przybliżyć się do sławnych postaci świata filmu. Panie , jako damy dworu, przebrały się w suknie z serialu telewizyjnego „Królowa Bona”(1980) w reżyserii Janusza Majewskiego. Rekonstrukcje strojów nawiązywały do szesnastowiecznego świata Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Stroje zaprojektowała Ewa Braun, późniejsza zdobywczyni Oskara za film „Lista Schindlera”. Uczestniczący w pochodzie mężczyźni występowali w strojach z filmu „Ziemia obiecana” w reżyserii Andrzeja Wajdy.

 

Barwny film o przemysłowej dziewiętnastowiecznej Łodzi w roku 1975 nominowano do Oskara, w kategorii najlepszy film nieangielskojęzyczny. W pochodzie ,bakteriolog- noblista , Robert Koch przywdział strój Karola Borowieckiego ( w filmie rolę odgrywał Daniel Olbrychski).Carl Wernicke, neurolog –psychiatra-odkrywca części mózgu odpowiedzialnego za rozumienie mowy, nosił strój Maksa Bauma ( w filmie Wajdy grał Andrzej Seweryn). Florystę i pedagoga Paula Wossidlo ubrano w kostium Moryca Welta ( w filmie występował w nim Wojciech Pszoniak). Również nasz książe Guido von Donnersmarck prezentował się we fraku i cylindrze z filmu „Ziemia obiecana”.

 

 
         

   W BIEGU

 

   W OBIEKTYWIE

 

   W POCHODZIE


W sobotę 7 września w tarnogórskim parku miejskim odbyła się X edycja Biegu Sedlaczka. Świetnie pobiegli w nim uczniowie Staszica. W kategorii szkół ponadgimnazjalnych wśród dziewcząt indywidualnie zwyciężyła Patrycja Kapała. Na III miejscu uplasowała się Weronika Grzegorczyk. Wśród chłopców indywidualnie II miejsce zajął Filip Krauze. Drużynowo obydwie nasze ekipy zdobyły I miejsca w kategoriach dziewcząt i chłopców.

 

 


Słonecznego wrześniowego dnia roku 1964 trzej młodzi chłopcy wyruszyli po nieśmiertelność. Nie wiedzieli bowiem , że ich postaci uwieczni na swej kliszy fotograficznej Zofia Rydet, jedna z najwybitniejszych postaci polskiej fotografii. Kiedy dokumentuje ona Święto Gwarków, ma już w swym dorobku wiele nagród i wyróżnień, jej prace można oglądać na wystawach w kraju i za granicą. Fotomontaże Zofii Rydet podejmują głownie (...)

 

 


Wśród postaci naukowców w historycznej części pochodu gwarkowskiego pojawia się pierwszy dyrektor naszej szkoły Paul Wossidlo. Ten biolog, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego (na którym napisał pracę doktorską na temat anatomii i fizjologii palm), po studiach rozpoczął pracę dydaktyczną w gimnazjum wrocławskim (1861-1870). Od 1870 roku organizował i budował gimnazjum tarnogórskie (z przerwą na udział w wojnie francusko-pruskiej).

 

         

  Język polski dla Azerów

         

Warsztatom Moniki Pacukiewicz, które odbyły się 6 września w naszej szkole, przyświecała najsłynniejsza myśl filozofa Ludwika Wittgensteina - „granice języka wyznaczają nam granice świata”. Monika Pacukiewicz kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka w „Gazecie Wyborczej” i „Dzienniku Zachodnim”, później, freelancer, prowadziła własną firmę wydawniczą. Myśląc o dłuższym wyjeździe za granicę, aby uczyć języka polskiego obcokrajowców, studiowała w Szkole Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego. W 2012 roku zdecydowała się na wyjazd do Baku w Azerbejdżanie. Od lat zafascynowana podróżami odwiedziła Bułgarię, Albanię, Macedonię, Ukrainę, a w trakcie rocznego pobytu w Baku zwiedziła Gruzję i Turcję. O swoich doświadczeniach pisze: „Baku - port, stolica Azerbejdżanu, miasto, w którym na początku XX wieku najważniejsze i najpiękniejsze budynki postawili polscy architekci, gdzie boomu naftowego nie byłoby gdyby nie polscy inżynierowie...

 

Dzięki właśnie tej ropie Azerbejdżan jest najbogatszym krajem Zakaukazia (choć teraz coraz powszechniejszy staje się termin „Kaukaz Południowy”). Za petrodolary władze kraju chcą uczynić z Baku zakaukaski Dubaj. I trzeba przyznać, że są na dobrej drodze. Dla nas najważniejsze to, gdzie w Baku można nauczyć się polskiego. Od ponad 10 lat wykładany jest na Bakijskim Uniwersytecie Słowiańskim. A od niedawna, od 2011 roku na Uniwersytecie Języków Obcych. I to właśnie tu pracuję. Polski na Uniwersytecie Języków Obcych jest wykładany jako drugi język, na kierunku amerykanistyka. Nauka trwa cztery semestry, polskiego uczą się studenci pierwszego stopnia studiów. Przez większą część kursu zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu. Grupy są małe, do 10 osób. Studenci wiedzą, że najlepsi dzięki stypendiom mogą pojechać do Polski na letnie szkoły języka polskiego, więc uczą się chętnie (choć oni sami nie wybierali polskiego, o planie ich zajęć decydują władze uczelni). Tutejszy system edukacji różni się od polskiego.

 

 
         

   WIEŻA BABEL

 

   REPORTAŻ

 

   UNIWERSYTET PROPONUJE

Obecnie na świecie używa się około 6,5 tys. języków. Językoznawcy ostrzegają, że w naszym stuleciu zginie większość z nich. Ocenia się, iż języki ubywają w tempie jeden na tydzień. Największa liczba języków (32%) występuję w Afryce, 30% - w Azji, w regionie Pacyfiku – 21 %, w obu Amerykach – 14%, natomiast w Europie zaledwie 3% (czyli około dwustu języków). Największym fenomenem lingwistycznym jest obszar pomiędzy Senegalem a Kamerunem, gdzie doliczyć się można ponad 700 języków.  

 

 

W podobnej - jak nasz gość – sytuacji znalazła się Dorota Kozińska, autorka reportażu „Dobra pustynia”. Przez kilka miesięcy uczyła angielskiego na północy Afganistanu. Jej spotkaniu z odmiennym światem towarzyszą sprzeczne emocje. Z jednej strony lęk Europejki oraz – oczywisty sposób – niepogodzenie z rolą, jaką kobiecie narzuca tradycja islamu: „kładąc się spać, wciąż miałam w ustach mdły posmak pierogów oblanych sosem, w którym lichy olej i jogurt walczyły o lepsze z czosnkiem, kolendrą i sokiem z cytryny.

 

 

Uniwersytet Śląski w Katowicach zaprasza wszystkich uczniów szkół ponadgimnazjalnych do wzięcia udziału w cyklu spotkań Źródła kultury europejskiej. Wykłady organizowane są specjalnie z myślą o przyszłych maturzystach, a ich celem jest pokazanie, że poszczególne dyscypliny naukowe nie są oderwane od innych, lecz zachodzi między nimi swoisty dialog. Wykłady prowadzone przez pracowników naukowych Uniwersytetu Śląskiego prezentują różne sposoby myślenia o współczesnym świecie.

 

         

  Piątek - Mamy kiermasz

         

Tradycyjnie w pierwszy piątek nowego roku szkolnego odbył się na boisku szkolnym kiermasz używanych podręczników. Wśród sprzedających dominowali tegoroczni absolwenci. Ich wizyta w liceum stała się okazją do rozmów z nauczycielami o tym, jak zakończył się dla nich nabór na studia. Obecne klasy trzecie są ostatnim rocznikiem uczącym się według starej podstawy programowej, stąd nie znajdują już nabywców na swoje podręczniki.  

 

Uczniowie klas drugich z kolei, chcąc posiadać podręczniki, muszą się zaopatrzyć w księgarniach w nowe. Do części drugoklasistów adresowany jest program „Wyprawka szkolna” umożliwiający o ubieganie się o dofinansowanie zakupu podręczników. Informacji o jego zasadach udziela sekretariat liceum. W sekretariacie otrzymać można również wymagane dokumenty.

 
         

   JAK CO PIĄTEK

 

   NA SŁUŻBIE

 

   ELEMENTARZ


Zwyczaj organizowania kiermaszów, jarmarków i targów w określone dni (roku, miesiąca, tygodnia) ma jeszcze średniowieczne korzenie. Terminem „targ” tradycyjnie określa się wymianę handlową towarów odbywającą się na wydzielonej przestrzeni i w określonym czasie. Z tą formą handlu związane były i są pewne tradycje i zasady.

 

 


Podręczniki służyły oprócz celów edukacyjnych również celom politycznym, zwłaszcza w systemach totalitarnych. Przykładowo w podręczniku wydanym przez Państwowe Wydawnictwo Mniejszości Narodowych w Kijowie w roku 1941 można znaleźć następujące zadania: „Włodzimierz Ilicz Lenin urodził się 22 kwietnia 1870 roku (...)

 

 


Najczęściej wydawanym i najdłużej używanym w polskich szkołach podręcznikiem był „Elementarz” Mariana Falskiego. Opublikowany w roku 1910 - wycofany z powszechnego użycia został dopiero w roku 1987. Jednak nadal wszyscy znają jego bohaterkę – Alę. To ta „Ala ma kota”. Nie wszyscy już wiedzą, że postać z elementarza miała swój realny pierwowzór.

 

         

  Poniedziałek - dzień pierwszy

         

Rok szkolny 2013/2014 rozpoczęliśmy uroczystym otwarciem głównych drzwi, przez które uczniowie i uczennice pierwszych klas wkroczyli w mury szkoły. Po przekręceniu klucza rozległo się budzące respekt skrzypienie staszicowych podwoi, a zaraz potem muzyka, która poprowadziła pierwszoklasistów na szkolny dziedziniec. Tam, jak co roku, spotkali się uczniowie i nauczyciele. Ze wzruszeniem pożegnaliśmy odchodzące na emeryturę panie Barbarę Widerę oraz Elżbietę Gerlich. Pierwszoklasiści poznali swoich wychowawców: klasa biologiczno-chemiczna panią Joannę Kroczek, klasa humanistyczno-społeczna panią

 

Marlenę Karnówkę, klasa matematyczno-fizyczna panią Barbarę Herman, klasa akademicka panią Aleksandrę Kluzę, klasa menedżerska panią Jolantę Marzec. Wszystkim zgromadzonym dyrektor Kazimierz Sporoń przedstawił rozpoczynające pracę w Staszicu nauczycielki – panią Annę Kubicę, panią Agnieszkę Beśkę i panią Edytę Iskrzak-Myśliwską. Tego dnia, po raz pierwszy od 139 lat, świąteczny charakter inauguracyjnego spotkania podkreśliła muzyka. Dziedziniec Liceum Staszica wypełniła harmonia trąbek, puzonów i elektrycznych gitar.

 

 
         

   SAMORZĄD WITA

 

   ONI GRALI

 

   PRZED LATY


Cześć wszystkim! Dzięki Wam mamy możliwość powitania dawnych oraz nowych uczniów Staszica w nowym roku szkolnym - roku zmian. Każdą z nich chcemy wprowadzać wspólnie z Wami. Chcielibyśmy, żebyście pomogli nam ulepszać szkołę, czynić ją w coraz większym stopniu miejscem realizowania naszych pasji i rozwijania umiejętności. Spodziewajcie się niespodziewanego, odważcie się realizować marzenia! Każdy i każda z nas jest częścią tej szkoły, więc razem możemy więcej.

 

 


Podczas rozpoczęcia roku grali dla nas uczniowie Staszica: Krzysztof Cichos, Karol Kuźniarz, Mateusz Kalinowski i Mateusz Makielak, wspierani przez absolwenta szkoły – Olka Koniga. Wchodzących w skład Silesian Brass Quartet chłopaków można usłyszeć podczas uroczystości, których charakter wzmacniają trąbki i puzony. Już niedługo ich band wystapi podczas Gwarków. Drugiego września na dziedzińcu Staszica zagrali razem z gitarzystami – Wojtkiem Grabowskim i Marcinem Pyrchałą z klasy 3b.

 

 


Gdy w roku 1848 po raz pierwszy przedsta- wiono na zebraniu rady miejskiej zamysł utworzenia w Tarnowskich Górach szkoły średniej (nazywanej wówczas realną), plan ten mógł wydać się nazbyt ambitny. Na terenie Śląska szkoły takie istniały we Wrocławiu (od 1830 roku) i w Zgorzelcu (od roku 1837). Gimnazjum w Gliwicach powstanie w 1856 roku, w Bytomiu – w 1867 roku. Władze Rejencji w Opolu oficjalnie nie odrzuciły tych planów, lecz sformułowały warunki finansowe...

 

         

Strona 6 z 6