Język polski dla Azerów

         

Warsztatom Moniki Pacukiewicz, które odbyły się 6 września w naszej szkole, przyświecała najsłynniejsza myśl filozofa Ludwika Wittgensteina - „granice języka wyznaczają nam granice świata”. Monika Pacukiewicz kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka w „Gazecie Wyborczej” i „Dzienniku Zachodnim”, później, freelancer, prowadziła własną firmę wydawniczą. Myśląc o dłuższym wyjeździe za granicę, aby uczyć języka polskiego obcokrajowców, studiowała w Szkole Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego. W 2012 roku zdecydowała się na wyjazd do Baku w Azerbejdżanie. Od lat zafascynowana podróżami odwiedziła Bułgarię, Albanię, Macedonię, Ukrainę, a w trakcie rocznego pobytu w Baku zwiedziła Gruzję i Turcję. O swoich doświadczeniach pisze: „Baku - port, stolica Azerbejdżanu, miasto, w którym na początku XX wieku najważniejsze i najpiękniejsze budynki postawili polscy architekci, gdzie boomu naftowego nie byłoby gdyby nie polscy inżynierowie... Dzięki właśnie tej ropie Azerbejdżan jest najbogatszym krajem Zakaukazia (choć teraz coraz powszechniejszy staje się termin „Kaukaz Południowy”). Za petrodolary władze kraju chcą uczynić z Baku zakaukaski Dubaj. I trzeba przyznać, że są na dobrej drodze. Dla nas najważniejsze to, gdzie w Baku można nauczyć się polskiego. Od ponad 10 lat wykładany jest na Bakijskim Uniwersytecie Słowiańskim. A od niedawna, od 2011 roku na Uniwersytecie Języków Obcych. I to właśnie tu pracuję. Polski na Uniwersytecie Języków Obcych jest wykładany jako drugi język, na kierunku amerykanistyka. Nauka trwa cztery semestry, polskiego uczą się studenci pierwszego stopnia studiów. Przez większą część kursu zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu. Grupy są małe, do 10 osób. Studenci wiedzą, że najlepsi dzięki stypendiom mogą pojechać do Polski na letnie szkoły języka polskiego, więc uczą się chętnie (choć oni sami nie wybierali polskiego, o planie ich zajęć decydują władze uczelni).

 

Tutejszy system edukacji różni się od polskiego.Przez większą część kursu zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu. Grupy są małe, do 10 osób. Studenci wiedzą, że najlepsi dzięki stypendiom mogą pojechać do Polski na letnie szkoły języka polskiego, więc uczą się chętnie (choć oni sami nie wybierali polskiego, o planie ich zajęć decydują władze uczelni). Tutejszy system edukacji różni się od polskiego. Przede wszystkim studenci zaczynają studia, kiedy mają 18 a nawet 17 lat. Są podzieleni na grupy: rosyjskojęzyczną i azerskojęzyczna, w zależności od tego, którym językiem mówi się u nich w domu. Studenci z tzw. russektora znają więc dwa języki (azerbejdżański jest oficjalnym językiem i jego znajomość jest konieczna), zaś ci z azsektora znają dobrze jeden. Wszyscy na studiach intensywnie uczą się angielskiego. Z tego podziału wynikają oczywiste różnice. Nauka polskiego łatwiej przychodzi studentom rosyjskojęzycznym. Wydaje się jednak , że ci z azsektora są świadomi swoich słabych stron i pracują znacznie wytrwalej. Różnice w wieku, pewnie także różnice kulturowe powodują, że tutejsi studenci są bardziej rozgadani niż polscy, czasem w zapanowanie nad klasa trzeba włożyć sporo energii. Jednak są bardzo sympatyczni, ufni i pogodni. Nie zauważyłam, by oszukiwali nauczycieli, np. zmieniając oceny w dziennikach (tutaj na studiach są dzienniki, a nawet dzwonki na przerwy). W Baku pracuje sporo zagranicznych lektorów. Dzięki staraniom skandynawskiej grupy, na początku każdego semestru spotykamy się na małym seminarium i obiedzie. Wszyscy mamy namiary na siebie - wymieniamy się doświadczeniem, razem spędzamy czas. Dzięki stale aktualizowanej liście kontaktowej łatwiej jest np. znaleźć współlokatora. Także polska grupa trzyma się razem dzięki staraniom tutejszej ambasady. Jest nas tu około 50 Polaków, oprócz tego w Baku mieszka dość liczna Polonia.

 

Dla jej członków wspólnie z ambasadą organizujemy lekcje polskiego.” W trakcie warsztatów w naszej szkole pani Monika Pacukiewicz przybliżała niuanse języka polskiego. Uczniowie rozwiązywali np. zadania gramatyczne z obszaru deklinacji i koniugacji. Myśląc o odpowiedziach, uświadomili sobie, czym jest język naturalny, jakie są ograniczenia językowe i pomyśleli o inności kulturowej, która dotyczy także języka.

         

 

 

{rokbox title=|FOTO :: Warsztaty Moniki Pacukiewicz| thumb=|images/stories/rokbox/20130906_01_thumb.jpg| text=|foto 1| size=|858 570|}images/stories/rokbox/20130906_01.jpg{/rokbox} {rokbox title=|FOTO :: Warsztaty Moniki Pacukiewicz| thumb=|images/stories/rokbox/20130906_02_thumb.jpg| text=|foto 1| size=|858 570|}images/stories/rokbox/20130906_02.jpg{/rokbox} {rokbox title=|FOTO :: Warsztaty Moniki Pacukiewicz| thumb=|images/stories/rokbox/20130906_03_thumb.jpg| text=|foto 1| size=|858 570|}images/stories/rokbox/20130906_03.jpg{/rokbox} {rokbox title=|FOTO :: Warsztaty Moniki Pacukiewicz| thumb=|images/stories/rokbox/20130906_04_thumb.jpg| text=|foto 1| size=|858 570|}images/stories/rokbox/20130906_04.jpg{/rokbox} {rokbox title=|FOTO :: Warsztaty Moniki Pacukiewicz| thumb=|images/stories/rokbox/20130906_05_thumb.jpg| text=|foto 1| size=|858 570|}images/stories/rokbox/20130906_05.jpg{/rokbox}

 

Kategoria: Artykuł