KOMU SŁUŻYŁA INKWIZYCJA?

         

Uwagi z lektur przedstawia Patryk Marcinek z klasy 1c: „Wokół inkwizycji narosło wiele mitów. Między innymi taki, że była to silnie zhierarchizowana instytucja, która paliła niewinnych ludzi na stosach i topiła niewiasty, sprawdzając, czy są czarownicami. Postanowiłem przeczytać coś na ten temat. W moje ręce wpadło kilka książek. Jedna z nich została napisana przez człowieka zwanego „biczem na heretyków” - Bernarda Gui. Inne to dzieła Pawła Krasa i Christine Caldwell Ames. Książki te opisują inkwizycję papieską w średniowieczu. Inkwizytorzy przejęli obowiązki od biskupów, których zadaniem było nawracanie błądzących w wierze. Jeśli biskupowi nie udało się odszukać takiego heretyka, a zrobiły to władze świeckie, był on palony na stosie. W średniowieczu uważano, że władza pochodzi od Boga. Władzy świeckiej nie interesowało, czy oskarżony o herezję naprawdę sprzeciwia się Kościołowi i jego prawom. Uważali, że osoba ta podważa władzę króla, więc się jej pozbywali. Inkwizytorów powoływano głównie z zakonu dominikańskiego, w którym wiele uwagi poświęcano studiom teologicznym i filozoficznym. Nie mieli bezpośrednich przełożonych i nie była to oddzielna instytucja zajmująca się eliminowaniem wrogów politycznych Kościoła. Prawdą jednak jest, że prowadzili bardzo dokładne zapisy swojej pracy. Ich zadaniem było głoszenie kazań, a w przypadku herezji podjęcie starań w celu nawrócenia heretyka i zbawienia jego duszy.

 

W przypadku kiedy heretyk mimo wielkich starań inkwizytora nie wyrzekał się błędu, był on oddawany ramieniu świeckiemu i wtedy go palili na stosie (co i tak by się stało, gdyby inkwizycji nie było). Jednak spalenie jego ciała miało mu zagwarantować „odkupienie”. Inkwizytorzy wielką wagę przykładali do tej idei, albowiem palono także kości ludzi, którzy za życia byli heretykami (jeśli istniały na to dowody). Najcięższym wyrokiem, jaki mógł wydawać inkwizytor, było dożywotnie więzienie. Wyrok ten był stosowany, kiedy heretycy nawracali się nie z powodu zrozumienia swego błędu, lecz ze strachu przed śmiercią. Jednak najczęstszymi wyrokami były posty i udział we mszy świętej. Pokutujący musieli nosić specjalne szaty z naszytym krzyżem. Poważniejszymi pokutami były kilkuletnie więzienie i pielgrzymki do miejsc świętych. Zdarzało się, że inkwizytorzy zmniejszali długość wyroku, a czasem nawet wypuszczali pokutujących, kiedy byli jedynymi żywicielami rodziny. Również miejsce pielgrzymki mogło zostać zmienione na nie tak odległe, jeśli pokutujący był człowiekiem niedołężnym. Podsumowując, inkwizytorzy nie palili ludzi na stosach, nie wprowadzali własnego porządku na świecie, nie topili kobiet z czarnymi kotami. Głosili natomiast kazania nawracali i dbali o życie duchowe ludzi. Trzeba jednak podkreślić, że inkwizycja nie wyznawała wolności religijnej. Narzucała własne poglądy innym ludziom, używając w tym celu nie tylko perswazji, lecz również siły.

       

W dzisiejszych czasach takie zachowanie jest niedopuszczalne i gwałci co najmniej kilka praw, nie tylko moralnych. Jednak mentalność ludzka w średniowieczu w znacznym stopniu różniła się od dzisiejszej.”