GÓRY DLA MĄDRYCH

         

Coraz popularniejsza staje się turystyka odbywająca się w skrajnych warunkach, coraz częściej czytamy i słuchamy opowieści o śmiałkach, którzy w klapkach weszli na Rysy albo i wyżej. Ktoś w krótkich spodenkach zdobył szczyt powyżej 5000 m n.p.m. Podobno w kilka godzin można przemierzyć wiele kilometrów na szlaku, podobno bez picia i jakiegokolwiek wyposażenia zdobyto Mont Blanc. Czy to prawda? Na potwierdzenie można znaleźć w Internecie odpowiednie filmiki. Cóż, można się jedynie cieszyć, że mimo tak skrajnej nieodpowiedzialności ludzie Ci nadal żyją. Równie często Internet przynosi informacje o wypadkach w górach. Wynikają one z różnych przyczyn, ale część z nich jest skutkiem braku odpowiedniego sprzętu. Czy warto ryzykować własne zdrowie i życie? A może lepiej się przygotować do wyjazdu ? Dawniej wyjeżdżało się i chodziło dosłownie w byle czym, w tym, co kto miał w domu. Plecaki były bez stelaży, a w plecaku: z anilany (czyli ciężki) śpiwór, tak samo ciężki materac do nadmuchania oraz gruby sweter. Koniecznie trzeba było wziąć kilka konserw i chleb, niezbędna była menażka oraz na wszelki wypadek należało zabrać ze sobą kocher (kuchenka turystyczna). Dziś już nie ma potrzeby dźwigania na plecach wielu kilogramów, ale to wcale nie oznacza, że wystarczy tylko komórka z GPS–em i karta kredytowa. Cóż nam po tym, gdy w górach, jaskini, w lesie albo innym odludziu nie będzie zasięgu lub gdy - wędrując kilka godzin - nie spotkamy innego turysty ani żadnego sklepu albo gdy nagle zmienią się warunki pogodowe np. mgła, śnieżyca, burza, gwałtowne ochłodzenie)… Wówczas jesteśmy zdani tylko na siebie, własną mądrość, doświadczenie i na to, co ze sobą zabraliśmy. Co warto więc zabrać ze sobą? Niezbędny jest plecak. Są teraz przeróżne modele, liczy się pojemność, którą wybieramy w zależności od tego, na jakie wyprawy będzie nam potrzebny. Na jedno- i dwudniowe wycieczki wystarcza plecak o pojemności od 30 do 45 litrów.

 

Kilkudniowe wyjazdy wymagają większych pojemności. Nowoczesne plecaki mają systemy nośne i siateczki, dzięki którym nie przylegają do pleców i nie pocimy się tak bardzo na plecach, bo jest przewiew. Niektóre są z pokrowcami, żeby chronić dobytek przed deszczem. ewentualnie można dokupić pokrowiec oddzielnie. Najważniejsze jednak, żeby plecak był lekki!!! Co do plecaka? Mapa topograficzna terenu, w który się udajemy w skali 1: 50 000 (to podstawa), kurtka przeciwdeszczowa, parasol (nie polecany w czasie burzy). Koniecznie musimy zabrać prowiant i wodę. Oprócz kanapek i jabłka warto mieć pod ręką wysokokaloryczne słodycze, najlepsza jest tu gorzka czekolada (szybko uzupełnia energię). Nieodzowny jest również termos z ciepłą herbatą, nawet w lecie. W razie załamania pogody nic tak nie rozgrzeje jak łyk gorącej herbaty. Dobrze jest też mieć w plecaku zapasowy polar i skarpety, a dla osób, które szybko się pocą, można polecić zabranie dodatkowej bawełnianej koszulki. Mądrze jest zabrać w podróż małą apteczkę (plastry i bandaż, wodę utlenioną, środki przeciwbólowe oraz folię NRC). Gdy planujemy dłuższą wędrówkę, nie zapominajmy o latarce. A co na sobie powinien mieć turysta? Najważniejszą rzeczą, jaką bierzemy nie tylko w góry są odpowiednie buty. Jeśli dobrze je dobierzemy - dalej zajdziemy. Wysoki komfort chodzenia dają buty powyżej kostki, z grubą i antypoślizgową podeszwą. Szczególnie zdradliwe są skały wapienne po opadach. Bardzo przydatna w trakcie wielogodzinnych wędrówek w różnych warunkach jest bielizna termoaktywna. Ale to są już koszty i luksusy… Jeżeli jednak ktoś dużo chodzi, warto stopniowo zainwestować i mieć większy komfort na szlaku. Na słoneczne dni ważne są okulary przeciwsłoneczne, żeby później nie wracać z przekrwionymi oczyma. Oczywiście czapka z daszkiem lub kapelusz również stanowią część obowiązkowego wyposażenia, które uchroni nas przed spaleniem przez

 

 

 

słońce. Przydaje się również wtedy krem ochronny. Poza sezonem letnim warto do plecaka zapakować ciepła czapkę i rękawiczki. Docenimy je, gdy nagle zmieni się pogoda. Coraz częściej na szlaku spotyka się turystów z kijkami trekkingowymi. Fachowcy podają, że używanie ich zmniejsza obciążenie stawów o 30%. Do tego sprzętu trzeba się jednak samemu przekonać. Ważną sprawą jest wykupienie ubezpieczenia turystycznego, zwłaszcza jeśli wybieramy się na trudne szlaki i poza granice naszego kraju. Polisa może się przydać także przy innych rodzajach aktywności, np. podczas wyjazdu na narty przyda nam się ubezpieczenie narciarskie. Zebrane tu informacje przydadzą się młodym turystom, którzy dopiero chcą zaczynać swoją przygodę z turystyką (m.in. górami), nie mają jeszcze doświadczenia i stale, przed każdym wyjazdem zastanawiają się, czy o czymś nie zapomnieli. Oczywiście każdy musi ułożyć swoją listę, co zabrać zgodnie z planowaną trasą i dostosowaną do potrzeb własnych. Jeśli ktoś wyjeżdża w teren rzadko, nie warto kupować specjalistycznego drogiego sprzętu na jeden czy dwa wyjazdy. Jeśli wyjazd jest okazjonalny, nie warto ryzykować i porywać się na wyzwania powyżej naszych możliwości. Można też zignorować te wszystkie podpowiedzi, ale wtedy nasza wędrówka może okazać się mniej przyjemna niż byśmy chcieli. Trudno cieszyć się wyjazdem i pięknymi widokami, trzęsąc się z zimna, z pustym brzuchem czy obtartymi stopami.

 

 

Kategoria: Artykuł