DŁUGODYSTANSOWI KINOMANIACY

         

Na jaki gwiazdozbiór wychodzą okna sali numer 20? Czy o drugiej w nocy na staszicowych korytarzach tłok jest mniejszy niż o czternastej w południe? Co próbują dać nam do zrozumienia bacznie przypatrujące się ze ścian aktualne i byłe wychowawczynie? Czy tablica w sali 23 jest wystarczająco duża, by obliczyć na niej wartość bezwzględną człowieczeństwa? A wreszcie: co można usłyszeć w ciszy Nowego Miejsca, hen daleko za salą numer 11??? Odpowiedzi nie tylko na te pytania poznali uczestnicy Pierwszej Nocy Filmowej, zorganizowanej przez Samorząd Uczniowski z 7 na 8 listopada. Po oswojeniu przestrzeni dwudziestki za pomocą jaśków, śpiworów, toreb z chipsami i kartonów z pizzą, maratończycy pozwolili kinu przejąć kontrolę nad swoimi emocjami. Najwytrwalsi, nie tracąc czasu na sen, przeżywali zmienne nastroje,

 

przechodząc od oczyszczającego śmiechu na "Dyktatorze", przez mocne wrażenia gwarantowane między innymi dzięki horrorowi "Obecność", aż do silnych wzruszeń podczas seansu "Zielonej mili" nad ranem. Ze względu na czwartkowo-piątkowy termin imprezy, maratończycy mieli także jedyną w swoim rodzaju okazję do odkrycia w sobie nadnaturalnych zdolności, umożliwiających utrzymanie niegasnącej motywacji do nauki mimo nieprzespanej nocy! O świcie pozostało bowiem umyć zęby, zjeść śniadanie i czekać na pierwszy dzwonek... Na kolejny maraton zapraszamy już w styczniu, tuż przed samymi feriami. Tym razem będzie on tematyczny: międzykulturowo-Tarrantinowy :) Nie chowajcie śpiworów zbyt głęboko do szafy!

   

 

 

 

Kategoria: Artykuł